D&D Audit

Poradnik

Składowanie w terminalu lotniczym: zegar liczący w godzinach, nie w dniach

Opublikowano: 2026-09-04

Artykuł napisał Vytautas Natys, dyrektor generalny UAB NVGroup.

Przestój kontenerowy rozlicza się w dniach, więc błąd jest zauważalny. W terminalu lotniczym czas rozlicza się w godzinach, więc błąd zdarza się szybciej, niż ktokolwiek zauważy, że zegar w ogóle działa.

Kto i komu wystawia fakturę

Pierwsza rzecz, którą warto rozdzielić, bo decyduje, do kogo w ogóle kierować pytania.

Fakturę za przestój kontenerowy wystawia przewoźnik morski na podstawie umowy przewozu. Fakturę za składowanie w terminalu lotniczym zwykle wystawia operator terminalu — firma obsługi naziemnej, która nie jest ani linią lotniczą, ani formalnie stroną twojej umowy.

Praktyczna konsekwencja: reklamacja idzie nie do linii lotniczej, lecz do terminalu lub przez spedytora, który ma umowę z terminalem. To inny adresat, inna umowa i inny zestaw argumentów niż w przypadku kontenerów.

Od kiedy biegnie zegar

Tu bierze się większość wszystkich sporów.

Czas wolny od składowania może zacząć się liczyć od różnych momentów:

  • od przylotu — wariant najwcześniejszy, najmniej korzystny dla klienta;
  • od zawiadomienia o przylocie — od momentu poinformowania odbiorcy;
  • od zwolnienia celnego — wariant najpóźniejszy, gdy ładunek można faktycznie odebrać.

Różnica między pierwszym a trzecim wariantem może wynosić dwie doby. A jeśli terminal liczy od przylotu, choć ładunek przez cały ten czas był w procedurze celnej, klient płaci za czas, w którym fizycznie nie mógł odebrać ładunku.

To niekoniecznie naruszenie — zależy od sformułowania taryfy terminalu. Ale to pierwsza rzecz do sprawdzenia i zajmuje pięć minut: wziąć taryfę terminalu i porównać z datą, od której liczono na fakturze.

Dni wolne od pracy

Drugi częsty punkt sporu. Jeśli ładunek przybył w piątek wieczorem, a okienko wydawania terminalu nie działa w weekend, czy sobota i niedziela są wliczane w czas składowania?

Odpowiedź zależy od taryfy i różni się między terminalami. Część odlicza dni wolne od pracy, inne nie. Trzeci wariant — działa, ale za dodatkową opłatą, i wtedy pytanie brzmi, czy o tej możliwości poinformowano.

Znowu — nie każdy przypadek to błąd. Ale różnica między dwiema a czterema dobami w terminalu lotniczym jest zauważalna, bo stawkę liczy się za każde rozpoczęte 100 kilogramów na dobę, nie za przesyłkę.

Dlaczego nikt nie sprawdza

Kwota wydaje się mała w porównaniu z frachtem. Cena frachtu lotniczego jest wysoka, więc kilkaset euro składowania wygląda jak drobiazg. Ale to drobiazg, który się powtarza.

Faktura przychodzi później i z innego źródła. Faktura za fracht od przewoźnika, składowanie od terminalu, często kilka tygodni później. Nie są porównywane, bo docierają różnymi kanałami.

Nie ma komu się spierać. Ładunek już wydany, proces zakończony, a osoba, która wiedziała, kiedy zwolniła go cłem, już pracuje z innymi przesyłkami.

Taryfa nie jest pod ręką. Taryfy terminali są publikowane, ale nikt ich nie otwiera z powodu jednej faktury.

Co można sprawdzić

Praktyczna sekwencja pasująca do każdej faktury składowej:

1. Od której daty liczono? Porównaj z datami przylotu, zawiadomienia i zwolnienia celnego.

2. Co mówi taryfa terminalu? Od jakiego zdarzenia przewiduje liczenie.

3. Ile przysługiwało czasu wolnego? W godzinach, nie w dniach.

4. Czy w okres wpadły dni wolne od pracy? I co mówi o nich taryfa.

5. Czy taryfa zastosowana poprawnie? Zwykle za każde rozpoczęte 100 kg na dobę, z minimalną kwotą.

Jeśli choć w jednym punkcie jest niezgodność, warto zapytać. Jeśli w żadnym — faktura jest poprawna, i to też wartościowy wynik do poznania.

Jak tego uniknąć w ogóle

Jedyny realny sposób — widzieć zegar, zanim się zatrzyma.

Jeśli wiesz, że ładunek przybył w środę o 14:00, a czas wolny to 24 godziny od zawiadomienia, to czwartkowe popołudnie jest terminem, nie niespodzianką. Problem w tym, że nikt tej informacji nigdzie nie widzi — jest rozproszona między AWB, dane lotu, system celny i zawiadomienie terminalu.

Dokładnie to robi moduł Demurrit „Morze i lotnictwo”: z listu przewozowego i danych o przylocie oblicza, kiedy kończy się czas wolny, i ostrzega przed jego zakończeniem. Już wystawione faktury można sprawdzić poprzez audyt D&D — z jednym zastrzeżeniem, o którym warto powiedzieć od razu: w przypadku terminalu lotniczego reklamację kieruje się do operatora terminalu, nie do linii lotniczej, więc proces różni się od przestoju kontenerowego.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się składowanie od przestoju?

Przestój to opłata za zbyt długie użytkowanie sprzętu. Składowanie — opłata za przechowywanie ładunku w terminalu. Fracht lotniczy zwykle nie ma opłaty za sprzęt, więc mówimy tylko o składowaniu.

Czy można zakwestionować już opłaconą fakturę?

Zależy od umowy i obowiązujących terminów reklamacji. W praktyce jest to trudniejsze niż kwestionowanie przed zapłatą, ale nie niemożliwe.

Kto odpowiada, jeśli cło się opóźniło?

Zależy, dlaczego się opóźniło. Jeśli z powodu brakujących dokumentów, odpowiedzialność zwykle pozostaje po stronie nadawcy. Jeśli z powodu działań samego terminalu — argument jest inny.

Czy warto kwestionować fakturę na kilkaset euro?

Jedną — zwykle nie. Ale jeśli ten sam błąd powtarza się co miesiąc, kwestionuje się nie fakturę, lecz metodę obliczeń. To zupełnie inna rozmowa i inne kwoty.

Zarezerwuj rozmowę